Małopolska, Muzea i wystawy

Nazistowski obóz śmierci Auschwitz-Birkenau – Auschwitz II (Brzezinka)

Wagonem przez bramę

Wjechaliśmy na parking przed obozem w Brzezince. Słońce jak to w marcu było już niżej ale nie miało się jeszcze ku zachodowi. Przed nami jeszcze co najmniej 4 godziny dnia. Kierując się w stronę głównego budynku i bramy przeszliśmy obok torów, po których dowożono ludzi do obozu. I tu ponownie dostrzec można poza wielką machiną zagłady przemyślaną konstrukcję nie tylko pod względem technicznym ale i architektonicznym. Duże przestrzenie, place, drogi, szlaki komunikacyjne i systemy zabezpieczeń oraz wieżyczki a dookoła, ponownie drut kolczasty, niegdyś pod napięciem ze słupami zawiniętymi do środka.
Same budynki robią wrażenie budząc mieszane uczucia. Tu przebywali pracownicy odpowiedzialni za funkcjonowanie obozu. Budynek służył także jako punkt kontroli z bramą wjazdową dla pociągu. Z górnego piętra widać prawie całą powierzchnię obozu. Przynajmniej tę, w której dawniej znajdowały się baraki. Dzisiaj większość już nie istnieje, zostały pojedyncze budynki oraz fundamenty. Mimo tego można zobaczyć warunki w jakich przetrzymywani byli więźniowie. Wychodząc z głównego budynku kierowaliśmy się w głąb obozu wzdłuż torów. Ogrom przestrzeni jaki zajmuje obóz daje do myślenia. Znajdowała się tu tak duża ilość ludzi jak obecnie w średnich rozmiarów mieście. Po drodze minęliśmy wagony, którymi przywożono ludzi oraz rampę rozładunkową. Idąc dalej w głąb obozu odwiedziliśmy baraki dla więźniów. Dalej, po drugiej stronie obozu, tuż przy lesie znajdują się ruiny komór gazowych. Kolejne z miejsc w obozie przy którym wystarczy stać a myśli same przelatują przez głowę. W każdym z takich punktów znajdują się tabliczki z informacjami i zdjęciami. Myśli doprawione takimi szczegółami potrafią przytłoczyć. Komory gazowe jako machina masowej zbrodni, również była okrutnym dziełem nazistowskiej myśli technicznej. Dawniej, budynek nie wychodzący za wiele ponad powierzchnię ziemi rozpoczynał się przestrzenią gdzie ludziom odbierano wszystkie rzeczy, które jeszcze posiadali. Dalej przechodzili do kolejnego pomieszczenia, wyglądającego jak sala z prysznicami zamykana na wielkie, stalowe drzwi… Dla nazistów porządek był równie ważny jak ich cele. Sala z prysznicami miała zachować pozór kąpieli a nazistom pozwalała zachować spokój wśród więźniów i zapobiec panice co utrudniło by cały proces. Dla oprawców liczyły się także liczby i przepustowość zbrodniczej machiny. Przeszliśmy dalej, do kolejnego budynku, w którym znajdowały się sale przeznaczone do przygotowywania więźniów do ich pobytu. Tu odbierano im wszystkie posiadane rzeczy, golono i poddawano dezynfekcji. Jedną z funkcji KL było dostarczanie siły roboczej do pobliskich fabryk i kamieniołomów oraz miejsc budowy. I ponownie, budynek w środku jest przemyślany, jak inne pomieszczenia w obozach. Od początku myślano tu o dużej przepustowości pozwalającej na szybką pracę i przemieszczanie się ludzi. Wychodząc, porozmawialiśmy jeszcze z miłym panem, który powiedział nam kilka słów o tym miejscu. Byliśmy bez przewodnika jak już wspominałem w pierwszej części naszego wyjazdu. Obóz w Brzezince miał znacznie mniej odwiedzających niż obóz w Oświęcimiu. Może to za sprawą późniejszej godziny i jeszcze nie rozpoczętym sezonem turystycznym. Chociaż wychodząc z obozu w Oświęcimiu, ilość autokarów na parkingu była znaczna. Ale to pewnie nadal nie to co w pełnym sezonie.

W brzozowym lasku o zachodzie słońca

Udaliśmy się w dalszą drogę po obozie. Doszliśmy praktycznie do końca obozu. Za ogrodzeniem jest piękny las. W samym rogu obozu ponownie zobaczyliśmy średnich rozmiarów budynek zwieńczony ceglanym kominem. Znacznie mniejszy niż w Oświęcimiu. Przed budynkiem rośnie ładny lasek. Można powiedzieć miejsce mające urok. Ten urok zaburza jednak historia tego miejsca przeplatająca się z rzeczywistością. Patrząc na lasek widzimy drzewa liściaste, trawę i dużo miejsca. Na starym zdjęciu przy chodniku widać ten sam lasek… a w nim ludzi. Mężczyźni, kobiety, dzieci… Czekają, nie wiedzą jednak na co…
Obraz ten mocno daje do myślenia. Zaburza świadomość tego miejsca i miesza emocjami. A słońce świeciło jak podczas najlepszego wieczoru na wakacjach. To jeszcze bardziej podkreślało ironiczną atmosferę miejsca w tym dniu.
Wracając oglądaliśmy jeszcze mijane zabudowania i pozostałości po infrastrukturze obozu. Wychodząc, słońce zachodziło nam za plecami, zaraz nad pięknym lasem na końcu obozu dając ciepłą czerwoną poświatę. Przez chwilę chciałem jeszcze zbliżyć się i zrozumieć jak mogło być dawniej w tym miejscu. Taki dzień, między wiszącą niegdyś śmiercią w powietrzu i błotem na ziemi. Staliśmy jeszcze przez chwilę za wysoką ścianą z drutu kolczastego, patrząc jak powoli zachodzi słońce kończąc ten piękny, jakże wiosenny dzień…

dawna-kraina-birkenau-1

brzezinka-4

dawna-kraina-birkenau-3

dawna-kraina-birkenau-2

dawna-kraina-birkenau-4

brzezinka-1

brzezinka-2

brzezinka-8

brzezinka-37

brzezinka-7

brzezinka-9

brzezinka-38

brzezinka-10

brzezinka-39

brzezinka-11

brzezinka-12

brzezinka-13

brzezinka-14

birkenau--95

brzezinka-16

brzezinka-17

brzezinka-18

brzezinka-19

brzezinka-40

birkenau--128

brzezinka-41

dawna-kraina-birkenau-5

dawna-kraina-birkenau-6

dawna-kraina-birkenau-7

brzezinka-20

brzezinka-21

brzezinka-23

brzezinka-24

brzezinka-25

brzezinka-26

brzezinka-27

brzezinka-28

brzezinka-29

brzezinka-30

brzezinka-42

brzezinka-33

brzezinka-34

brzezinka-36

Zobacz także naszą wizytę w KL Gross-Rosen w Rogoźnicy.

Poprzedni wpis
Nazistowski obóz śmierci Auschwitz-Birkenau – Auschwitz I (Oświęcim)
Następny wpis
Pierwszy warsztat fotograficzny dla dzieci

Zobacz podobne

guest
0 komentarzy
Opinie w tekście
Zobacz wszystkie komentarze
Menu